piątek, 28 stycznia 2011

052. wszystkie drogi do duchowości


Jakiś czas temu trafiłam na wywiad, który mnie wciągnął, po prostu zaczarował. Ale oprócz treści zaintrygowało jeszcze coś. Jak zawsze, gdy dostrzegam elementy Programu AA – jak mi się wydaje – w miejscach, wypowiedziach, źródłach, w których Programu nikt nie zna. I dociera do mnie, że to nie jest po prostu program dla alkoholików, program na wyzdrowienie z alkoholizmu (o ile o czymś takim w ogóle można mówić), tylko program stawania się człowiekiem, program rozwoju duchowego. Natykam się na to w różnych miejscach i zawsze cieszę – bo wyobrażam sobie, jaki wspaniały będzie świat, gdy duchowych ludzi będzie więcej (tak, tak, wiem, że świat jest taki, jaki być powinien i że wszyscy ludzie są duchowi, wiem dobrze, ale też obserwuję i widzę, a moja perspektywa jest dokładnie taka, do jakiej na ten moment dorosłam).
*
Poddanie oznacza akceptację tego momentu, w którym jesteś, tej sytuacji, takiej, jaka jest. Ale nie będziesz w stanie poddać się, jeśli nie będziesz miał już dość cierpienia. I na jakimś poziomie rozpoznasz, że większość twojego cierpienia jest stworzona przez ciebie. Jest stworzona z oporu, przeciwko temu, co jest. Jest stworzona z interpretacji czegoś, co jest. To pochodzi z myśli. Z interpretacji, nie z sytuacji.
Cierpienie to wspaniały nauczyciel. Dla większości ludzi jest jedynym duchowym nauczycielem. Cierpienie pogłębia cię. Stopniowo usuwa stworzone przez umysł poczucie siebie – ego. Dla niektórych ludzi nadchodzi moment, kiedy uświadamiają sobie: „wycierpiałem wystarczająco”.
I pamiętaj, że to myśli, twoje myśli (bardziej niż cokolwiek) sprawiają, że cierpisz. Zazwyczaj to nie sytuacja, ale twoja interpretacja sytuacji „jak straszne to wszystko jest”.
Chodzi o akceptację, ale akceptacja nie przyjdzie, jeśli nie osiągnąłeś tego wewnętrznego punktu gotowości. Jeśli wycierpiałeś wystarczająco, wtedy jesteś gotowy. Wtedy widzisz, że jest inny sposób życia, w którym nie spieram się już dłużej mentalnie z tym, co jest. A to jest koniec samo-zadawanego cierpienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz